MOI OBSERAWORZY :

czwartek, 4 lutego 2016

Kayla/Lea



                                        W niedzielę, na naszym spotkaniu lalkowym
                                        dostałam od Kaliny - sam łeb :)
                                        Trochę po kołtuniony i przerzedzony,
                                        dołożyłam jej włosów, dałam ciałko tylko
                                        kolor chyba nie ten :P
                          Na szybciutko uszyłam ubranko i teraz można nią się chwalić  :D
                          oczywiście z Hiacyntem zanim przekwitnie  :))))))))))



                                                 Kayla/Lea to bardzo ładny pyszczek  <3


















                          W łeb wsadziłam włosy takie jakie miałam i jestem bardzo dumna z siebie,
                           bo to moje pierwsze (dałam rade).takie dzieło :)
                         Hahaha... teraz na łepetynie ma taki  - Misz-Masz  :D





22 komentarze:

  1. Jakie piękne ubranko! Sama zrobiłas? Uwielbiam wzor w pepitke :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sama uszyłam :))) Dzięki :)))
      W poście - spotkanie lalkowe są trzy w pepitkę :)

      Usuń
    2. to już tam biegnę je oglądać!:)))

      Usuń
  2. Wow! Wygląda super - dobra robota, ubranko mega stylowe! :) a włosy maja takie jakby delikatne pasemka od słońca, bardzo lubię ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu bardzo dziękuję i jest mi ogromnie miło :)))

      Usuń
  3. gratuluję cierpliwości!!!
    efekt świetny! panienka
    słodkościowa - dobrze, że
    u Ciebie znalazła przystań...

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna laka i to "na szybko uszyte" ubranko :D Boskie. Teraz już wiem, czyjego autorstwa były piękne ubranka, które widziałam u którejś z dziewczyn na blogu - tez dokumentowała to Wasze spotkanie. Widziałam na jej fotkach lalencje ubrane w ciuszki z tego samego materiału, z którego Twoja dzisiejsza piękność ma bluzeczkę. Powiem Ci, że zarówno tamte ubranka, jak też ta dzisiejsza bluzeczka bardzo, ale to bardzo mi się podobają. Świetnie dobrane kroje do materiału. Jedno z drugim wspaniale współgra. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piętnaście minut uszyte :)
      Te inne panny w tym deseniu ciuchach to moje :)))
      Dzięki i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Gdybyś nie powiedziała, że jest różnica między kolorem głowy a ciałka , myślałabym że to kwestia oświetlenia . Pięknie wygląda , ciuszki JAK ZWYKLE śliczne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ale to widać, nawet ja w okularach widzę :D
      za resztę komplementów bardzo dziękuję :)))

      Usuń
  6. Każdy detal - idealny! Twarz prześliczna, włosy melanż, moje ulubione! Ubranko to majstersztyk! Ta biżuteria do tego! Brak mi słów, aby ją opisać... piękność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten melanż wyszedł przypadkiem, bo nie mam innych
      kłaków :) Ubranko to takie w 15 minut, ale cieszę
      się, że spodobało Ci się i dziękuję :D

      Usuń
  7. Bardzo ładnie i naturalnie wyszło to połączenie, jak włosy muśnięte słońcem. Buzia śliczna, a eleganckie ubranko i piękny kwiat dodają pannie dystynkcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buzia Kayli jest rzeczywiście urocza :)))
      Bardzo, bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Witaj Ewo, pozwoliłam sobie nominować Cię do Nagrody Liebster Award". Mam nadzieję, że weźmiesz udział w zabawie. Szczegóły na moim blogu :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Masz ochotę wyrazić swoją opinię ? Napisz proszę :